Wrzucając stare posty żeby jakkolwiek zapełnić nowego bloga treścią, Fajnie będzie dodać do do moich rozkmin na temat Amsterdamu, jak wygląda kwestia Budapesztu pod kątem cen transportu. Long story short: we wrześniu był tam Lil Texas, więc stwierdziłem ze muszę tam być!
W porównaniu do horrendalnych cen transportu do Europy Zachodniej, za nocny do Budapesztu zapłaciłem około 200 zł - więcej mnie wyniósł powrotny, ponieważ przez moje niedopatrzenie dostałem pierwszą klasę kupując bilet w kasie1.
Przy okazji ciekawostka podróżnicza: Gdyby ktoś kiedyś polując na super promu miał problem z powrotem z Budapestu to można rozkminić przysiadkę w ramach jednej relacji: nie miałem powrotnych do Warszawy, ale były miejsca do Katowic – więc kupując w relacji krajowej od Katowic do Warszawy można dojechać mimo braku biletów.2
Przypisy
-
Zapytacie dlaczego? Wierzyłem ze na jednym bilecie dostanę relację Olsztyn-Budapeszt - niestety, międzynarodowe są na innym druku i chyba nie jest możliwa taka sprzedaż. Chociaż przerażenie w oczach kasjerki sprzedającej bilety na relacje międzynarodowe jest bezcenne - system jest tak cholernie nieintuicyjny z tego co obserwuję z boku. ↩
-
Jednego razu bardzo zależało mi na powrocie z Katowic i miejscu siedzącym - Udało mi się rozbić Jeden bilet na trzy przesiadki w ramach tej samej relacji xD ↩