Kolejne, finalne podejście do blogowania. Styl jest od początku do końca zrobiony za pomocą vibecodingu - w duźej mierze to efekt darmowych tokenów na claude code web i zapału do skomplikowanych inicjatyw.
A zapytacie1, dlaczego wracam nieustannie na github pages? To ma nieodmienny związek z…lękiem przed śmiercią. Jest w tym coś minimalnie kojącego, że jak kiedyś mnie zabraknie, to te miejsce bdzie trwało trochę dłużej. A infekowanie własną twórczością datasetów kolejnych modeli AI…czy to te słynne życie wieczne?
Przypisy
-
jasne, mogę wejść sobie w dialog z czytelnikiem, ale wątpię, że ktokolwiek to przeczyta. ↩